:: 04 kwietnia ::
i znowu pod pantoflem (a raczej półbutem). i co to bedzie? "szczęście polega na tym, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów" i kropka. przygarniesz kropka?
(no) comment :: 18 kwietnia :: i oto kolejne święta za mną. co za szczęście, że następne dpiero w grudniu. plus jest taki, że przynajmniej wiem czego się spodziewać po każdych i jestem psychicznie przygotowany na to co się zawsze dzieje. są to tak zwane zwracania uwagi (broń Boże awantury lub inne takie). zwracania uwagi wyglądają tak, że człowieka stawiają pod ścianą i rzucają w niego "argumentami". i nie używa się przy tym wcale krzyku. to tylko głośne mówienie. pewnie potrzebuję takiego, bo nigy nie słyszę. ostatnio mam wrażenie, że staję się przezroczysty. prześwituje przeze mnie to co mógłbym zasłaniać. i bynajmniej nie ma to nic wspólnego z moją wagą. ludzie w moim otoczeniu ostatnio zaczynają się tak zachowywać jakbym nie istniał. coś mówię nikt nie odpowiada. o coś pytam nikt nie odwróci nawet głowy. nie będę z tym walczył. jeżeli wszyscy chcą mnie olewać, to dlaczego mam brnąć pod prąd ich ciepłego moczu? powoli przyzwyczajam się do swej nieobecności. i nie wazne, ze swiat na którym przyszło ci zyć
(no) comment :: 27 kwietnia :: mgła otula gdańsk amnie tulą dziś czarne myśli. melancholia i brak perspektw. koncert happysad bardziej sad niż happy. nic to. jutro bedzie gorzej. zdecydowanie gorzej. (no) comment
Lay by Light only for Mortimetr.
Krótko mówiąc, nie dotykać bo rączki, nóżki bądź inne części ciała pourywam. |
|